7. lipca 2021 08:00

Michalski nie zrobi kariery w PZPN, tchórzliwie uciekł z obrad. Nadal będzie rządził na Pomorzu

Prezes Pomorskiego ZPN Radosław Michalski wspierany przez swojego mentora, gdańskiego mecenasa Krzysztofa Malinowskiego (pseudonim operacyjny "Truskawka"), pomimo obiecanej mu wielkiej kariery w głównej siedzibie PZPN w Warszawie musi oblizać się smakiem.

Michalski po decyzji prezesów wojewódzkich ZPN, że głosowanie na kandydata na wiceprezesa PZPN ds. piłki amatorskiej będzie jawne, jak zwyczajny tchórz uciekł z zebrania wraz z Andrzejem Padewskim prezesem dolnośląskiego ZPN. Padewski jest wskazywany jako lider kampanii Marka Koźmińskiego na prezesa PZPN. Po ucieczce dwójki tchórzy, nikt nawet nie zgłosił Michalskiego jako kandydata, który został pośmiewiskiem środowiska piłkarskiego. Wybory wygrał wspierany przez Cezarego Kuleszę - Adam Kaźmierczak z Łódzkiego ZPN (10 za, 4 wstrzymające, 2 tchórzy (Michalski i Padewski) uciekło i nie oddało głosu).

Jak informują twitterowe portale, wielu tzw. "baronów" i delegatów na Zjazd PZPN, którzy pierwotnie opowiedzieli się przeciwko Cezaremu Kuleszy widząc nadchodzącą tragedię Koźmińskiego chcąc cokolwiek ugrać zaczęli wydzwaniać do Kuleszy, by zebrać choć "okruszki ze stołu". Czy wśród żebrzących o jakikolwiek ochłap w futbolowej centrali był Radosław Michalski nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się że Koźmiński ma się wkrótce rakiem wycofać z wyborów na prezesa PZPN.

Michalski musi czuć się zawiedziony, pomimo braku wiedzy i wykształcenia jeszcze 2 lata temu wskazywano go jako następcę Zbigniewa Bońka. Taki scenariusz każda myśląca osoba mogła rozpatrywać wyłącznie w kategoriach science - fiction. 

Białoruskie metody działania Michalskiego i Malinowskiego "Truskawki" gdzie bez świadków i dowodów bezprawnie wyrzucano niewygodnych członków ze zjazdu Pomorskiego ZPN i PZPN, by nie zaszkodzić sekretarzowi Maciejowi Sawickiemi i Zbigniewowi Bońkowi (zapewne aby im się podlizać) trafiło do annałów bezprawnych działań Pomorskiego ZPN i PZPN, które wkrótce muszą być rozliczne. Wydawać by się mogło że "Truskawka" zna prawo, szczególnie związkowe ale każdy może się pomylić. Niedługo ani Sawickiego ani Bońka nie będzie w PZPN i pomorskie afery w końcu będą rozliczone.

Najważniesze, że ani Michalski, ani Malinowski Krzysztof ("Truskawka") nie zajmą żadnych wiodących stanowisk po najbliższych wyborach w PZPN. Smutne jest to, że nadal będą rządzić w Pomorskim ZPN. Należy ubolewać że pomorscy delegaci nadal wybrali bezmyślnie wypisany im wcześniej na kartce tak słaby układ na 4-letnią kadencję.

Komentarze:

~Luiss (niezalogowany)  07.07.2021, 10:15
Niech Pan Michalski ogarnie to co się dzieje w niższych ligach bo takiego burdelu nie pamiętam by był. Jest 07.07.2021 a nie wiadomo jak będą wyglądały składy lig już nie wspominając o spadkach bo to są mega zagadki dla klubów, które muszą zaplanować sobie okres przygotowawczy a przede wszystkim budżet na nowy sezon. Obudźcie się tam w tym związku!

~Cygan (niezalogowany)  07.07.2021, 12:19
Za to mamy na stronie związku z jakże ważnego turnieju sędziów. Są sprawy ważne i ważniejsze

~Baton (niezalogowany)  07.07.2021, 13:21
Ostatnie mecze były 30.06. Ledwo tydzień minął od zakończenia rozgrywek. Pracują w pocie czoła - byłem widziałem

~Ppp (niezalogowany)  07.07.2021, 13:59
Związek potrafi tylko za wszystko kasować od klubów , a nawet nie raczy w jakimś sensownym terminie podać informacji o nowym sezonie. Dezinformacja nikt nic nie wie, kto w jakiej lidze czy grupie będzie grał , ile drużyn spada itd.

~futbolista (niezalogowany)  07.07.2021, 17:46
nie bojta baby ! wszystko bedzie na czas. przeciez cierpliwosci nam potrzeba, abysmy.................,,,,,, !
nalezy byc wyrozumialym, ze wzgledu na wirusowe sytuacje i dac czas rozwiazaniu zawirowan. i przestac dokopywac bliznim, bo to nie po chrzescijansku, co najwyzej tylko takowych udawacie. wstyd ! :love: :love:

~Trener (niezalogowany)  08.07.2021, 00:52
Może wreszcie również wiele osób zrozumie, że taki twór jak Lotos jest szkodą dla pomorskich klubów. Trenerzy zatrudnieni w Lotosie i kadrach wojewódzkich nieraz uzależniają powołania na mecze od przejścia do Lotosu. Po Lotosie młodzi piłkarze mają tak napompowane ego, że liczą się dla nich tylko testy w klubach ekstraklasy. A związek ten klub wspiera, co jest zaprzeczeniem niezależności. Ale...ważne, że kasa się liczy!
Jednym słowem - patologia!

Zaloguj się, aby dodać komentarz ze swojego konta:

Login: Hasło:


Dodaj komentarz jako gość:

Autor



www.pomorskifutbol.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one wyłącznie opinią autorów. Komentarze zawierające treści obraźliwe lub wulgarne będą usuwane.