15. lipca 2021 17:56

Murawa na boisku piłkarskim - kiedyś i dzisiaj

Piłka nożna jest sportem ciągle rozwijającym się. Widzimy to po piłkarzach, specyfice ich zachowań czy przygotowaniu motorycznym. Widzimy to po zmianach w trendach taktycznych, stosowanych przez szkoleniowców na całym świecie. Widzimy to również po stadionach, które są coraz piękniejsze, coraz większe i coraz bardziej nowoczesne. A sercem każdego z tych obiektów nierozerwalnie jest murawa. Również ona, na przestrzeni lat, przeszła kilka metamorfoz i dziś, z zewnątrz nadal zielona trawa, wewnątrz stanowi już efekt połączenia ogromnej fachowej wiedzy, ciężkiej pracy oraz zaawansowanych technologicznie sprzętów.

Nigdy więcej meczu na wodzie

Pamiętny półfinał mistrzostw świata z 1974, w którym udział brała reprezentacja Polski oraz drużyna RFN, stanowić może zapewne przykład dla początkujących greenkeeperów, to jest ludzi odpowiedzialnych za murawę, jak płyta boiska nigdy nie powinna wyglądać.

Ówczesny Frankfurt nawiedziła wtedy wielka ulewa, z którą tamtejsza obsługa stadionowa nie potrafiła sobie poradzić. Boisko przypominało bardziej płytki basen, niż murawę piłkarską. Dzisiaj dopuszczenie do takiego stanu nawierzchni na stadionie profesjonalnego klubu jest rzeczą nie do pomyślenia. A przeciwdziałają temu różne, zaawansowane mechanizmy.

Zacząć należy od tego, że murawa składa się nie tylko z trawy. Za jej podstawę uchodzi lekko zakwaszona, piaszczysta gleba. Jest to ważny element, ponieważ pozwala ona wyeliminować problem powstawania kałuż na murawie, gdyż ten rodzaj gleby doskonale przepuszcza wodę. Dodatkowo, filtracja ta sprawia, że trawa jest odpowiednio nawodniona i zawsze wygląda na świeżą. Na wielu stadionach, w jeszcze niższych częściach płyty stadionowej znajdziemy również setki metrów rur drenujących, które odprowadzają nadmiar wody z boiska.

Murawa gładka jak stół

Boisko to miejsce pracy piłkarzy. Dość specyficzne, ale jednak. Każdy z nas zapewne wolałaby pracować w miejscu, które jest do tego odpowiednio przygotowane. Niestety, nasza reprezentacja dość często grała w miejscach, którym do ideału było daleko.

Żaden piłkarz nie lubi skaczącej piłki. Futbolówka ma chodzić jak stole. Czasem jednak zdarza się taki mecz, jak z Irlandią Północą, podczas którego okazje ma powstać kultowy tekst “Jezus Maria, ależ błąd Boruca!”. Zostawiając już naszego bramkarza w spokoju, przyjrzyjmy się murawie.

Właśnie to była skacząca piłka, która jednak nie ma prawa wystąpić na boiskach topowych lig. Bardzo ważne jest odpowiednie ubicie murawy. Nie powinna się ona łatwo rozrywać od nacisku piłkarskiego obuwia. To wymaga natomiast czasu, pracy i wiedzy, jak ją wykonać. Nie wystarczy samo położenie murawy. W takim przypadku możemy mieć do czynienia z sytuacją podobną do ułożenia dywanu na podłodze w mieszkaniu. Jakość trawy ma wpływ również na typy meczy, ponieważ część z zespołów przygotowana jest do gry w orszych warunkach. Trawa potrzebuje czasu, aby nabrać stabilności i zakorzenić się w podłożu.

Murawa niczym obcięta nożyczkami

Precyzja z jaką koszona jest trawa na płycie piłkarskiego boiska może nas czasem zaskoczyć. Łatwo się domyśleć, że w tym celu wykorzystywana jest nie zwykła kosiarka, jaką zapewne mamy w garażu. Greenkeeperzy dostęp mają do zaawansowanego sprzętu, zazwyczaj jest to kosiarka wrzecionowa, której odległości między nożami bębna, a stacjonarnym nożem dolnym są na tyle niewielkie, że pozwalają strzyc trawę z bardzo dużą dokładnością oraz bez postrzępienia. Dodatkowo, wykorzystywany jest walec, za pomocą którego powstają charakterystyczne jasno-ciemne pasy.

Nie wystarczy jednak tylko kosić trawę, aby utrzymała ona odpowiednio wysoką jakość. Greenkeeperzy mają znacznie więcej zadań w swoim harmonogramie. Murawa, jak i zawodnicy, musi odpoczywać. Regeneracja stanowi element niemniej ważny niż pozostałe. Niestety kluby rozgrywają coraz więcej spotkań w sezonie, przez co trawa ma mniej czasu na odzyskanie sił. Znane są jednak rozwiązania, które pozwalają murawie złapać oddech. Niektóre, bardziej zaawansowane stadiony posiadają technologie, pozwalające wysunąć swoją murawę, przenieść w inne miejsce, czy zastąpić inną. Te technologiczne sztuczki dostępne są raczej jedynie niezwykle bogatym klubom czy federacjom. Nie jest to jednak fanaberia, ponieważ murawa, tak samo jak i znakomici piłkarze, warta jest niemal wszelkich pieniędzy.

Komentarze:

~Kalafior (niezalogowany)  17.07.2021, 13:32
Może poznamy wartość naszych ligowych muraw? Proponuję zgłaszać boiska do top 10.

Na początek Start Miastko V liga słupska.

~kolo (niezalogowany)  17.07.2021, 17:20
Orkan Rumia MKS , |V liga, patrząc nawet na baraże z Źuławami w takiej ulewie boisko dało radę.

~MIECIU (niezalogowany)  18.07.2021, 09:49
Stadion w Jezierzycach

~Słupszczan (niezalogowany)  19.07.2021, 09:42
Zdecydowanie MKS Debrzno - stół ! Razem z Start Miastko.
V liga Słupsk MKS przewaga za położenie i klimat.

Zaloguj się, aby dodać komentarz ze swojego konta:

Login: Hasło:


Dodaj komentarz jako gość:

Autor



www.pomorskifutbol.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one wyłącznie opinią autorów. Komentarze zawierające treści obraźliwe lub wulgarne będą usuwane.